Co można zrobić dla zwierząt

Fundamentem każdego sukcesu jest dobre oszacowanie potrzeb. Czego potrzebuje Rybnik, a raczej zwierzęta w Rybniku, co może pomóc ograniczyć ich bezdomność? Czego brak właścicielom zwierząt i ich pupilom?

Wychodzimy z założenia, że Prezydent nie ma psa, a Radni nie mają kotów, fretek i papużek, więc skąd mogą wiedzieć jakie są potrzeby czworonogów w naszym mieście, jeżeli my – mieszkańcy – opiekunowie zwierząt tego nie powiemy?

Koty wolno żyjące

Przede wszystkim należy oszacować ilość wolno żyjących kotów, zlokalizować miejsca ich przebywania. Wówczas można podjąć kolejne działania:

  • Sterylizację, kastrację – obowiązkowo, co jest już czynione, ale jak zawsze w za małej ilości (może warto aby tą usługę wykonywało kilka gabinetów w mieście, co znacznie ułatwiłoby pracę karmicieli kotów),
  • Dokarmianie karmą suchą i/lub mokrą,
  • Opiekę weterynaryjną (ustawowy zapis brzmi: program obejmuje opiekę nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie). Aktualnie wolno żyjące koty są leczone wyłącznie na koszt ich karmicieli,
  • Kocie domki z tabliczką kto je wykonał i dla kogo są przeznaczone. Może warto stworzyć wzór kociego domku i dołączyć do katalogu mebli w Rybniku,
  • Edukacja w każdej formie, w tym ta, dotycząca niezamykania okienek zimą – koty to najlepszy, w pełni EKOLOGICZNY środek na gryzonie (nawet najedzone koty polują, gdyż leży to w ich naturze). Przykładowo – Pałac Kultury w Warszawie „zatrudnia” koty do łowienia gryzoni w zamian za wikt i opierunek.

Psy i koty

  • Oznakowanie wszystkich psów (tych przebywających w schronisku, jak i posiadających właścicieli) oraz wolno żyjących kotów (pod opieką miasta)

Przykładowo Miasto Ruda Śląska prowadzi znakowanie psów od 2013 r. (1350 oznakowanych psów), w 2014 r. przeznaczono 90 000 tys. zł na 2600 psów (co daje kwotę 34,62 zł za chip). Podobnie działają Bytom i Chorzów.

Poznańskie schronisko – 600 psów kilka lat temu, obecnie (dzięki akcji znakowania) – ok 100 psów w schronisku. Znaczna część psów nie trafia nigdy do schroniska, a miasto nie ponosi kosztów ich utrzymania (Straż Miejska, która również jeździ do zgłoszeń o chodzącym bez opiekuna psie, posiada czytniki chipów i dzięki temu pies szybko wraca do właściciela).

  • Sterylizacja/kastracja zwierząt (psów i kotów) osób korzystających z pomocy OPSu – czy w wywiadach środowiskowych są uwzględniane informacje o posiadaniu zwierząt przez klientów OPSu? Jeżeli nie, to może warto je wprowadzić, wraz z zapytaniem czy ktoś zgłasza potrzebę sterylizacji zwierzęcia lub jej dofinansowania, czy może potrzebna jest karma dla zwierząt? To zawsze jest dom, a nie nawet najlepsze schronisko.
  • Poidła w mieście dla ludzi i dla zwierząt. Są już takie w Gdańsku, a także w nieodległym Jastrzębiu – Zdroju.

Psy

  • Psie parki w kilku miejscach miasta – wystarczy kawałek ogrodzonego terenu, pojemnik na odchody. Obecnie (zgodnie z uchwałą Rady Miasta) zwalnianie psa ze smyczy dozwolone jest tylko na terenach niezagospodarowanych, poza miejscami przeznaczonymi do wspólnego użytkowania jak: parki, zieleńce, place zabaw, osiedla mieszkaniowe itp. Taki psi park istnieje w Wodzisławiu, jest na niego pomysł w Jastrzębiu – Zdrój.
FacebookTwitterGoogle+Podziel się