Mieszkania dla pracowników miasta

downloadCzy wiecie Państwo, że koty, nawet te najedzone, polują na gryzonie? Taką mają naturę ci mali tropiciele i myśliwi. Proszę zapytać osoby, które są opiekunami domowych kotów – czy instynkt łowiecki został wypleniony pełnymi jedzenia miskami. Otóż nie! Dlatego naszym zdaniem, koty wolno żyjące są doskonałymi pracownikami miasta – sekcja deratyzacja. Na dodatek używają do tych czynności w pełni ekologicznych środków nietrujących środowiska. Czy mogą zatem liczyć ze strony swoich chlebodawców i przyjaciół na kawałek dachu nad głową?

Oto kilka pomysłów na kocie domki.

  1. Stare szafki, kawałek dywanu, fotel…

Posiadając auto do transportu gabarytów, można zrobić objazd w dzielnicach Rybnika, w których zbierane są aktualnie śmieci – gabaryty. Zebrać kilka szafek, dywany, może jakiś fotel.

Szafki przerobić na kocie domki – ocieplić styropianem, zabezpieczyć folią, wyścielić poduchą ze starym polarem.

Rozwinąć kawałek dywanu przed domkiem – brud nie wchodzi z kotem do domku.

Postawić obok fotel, na którym koty mogą się wygrzewać, drapać pazurki, a zmęczony karmiciel może przysiąść i wziąć na kolana swojego podopiecznego.

Tabliczka – „Nie niszcz domu istot czujących jak Ty”.

Widzicie to już oczami wyobraźni? Bo my tak!

Potrzebne auto, złota rączka, kawałek warsztatu – magazynu (do przygotowania domków) i dużo chęci. Koszty mimo wszystko niewielkie.

 

2. Współpraca z naszą Budowlanką

Materiał ze zbiórki jak wyżej, podarowany lub kupiony. W ramach zajęć lub poza nimi, uczniowie wykonują swoje domki (hmm czy taki wolontariat nie jest brany pod uwagę przy ocenach?). Każdy podpisuje swój domek – logo, tabliczką. Może jakiś konkurs na najpiękniejszy?

Praca, nauka, pomoc w jednym.

 

3. Budżet obywatelski

Przy dobrym oszacowaniu potrzeb (zlokalizowaniu miejsc, potrzebnej ilości), można wystąpić z inicjatywą ogólnomiejskich domków dla kotów. Może wówczas takie domki weszłyby do katalogu rybnickich mebli?

Wykonane w jednym stylu, z logo Rybnika – mogły by być dumą naszego miasta.

FacebookTwitterGoogle+Podziel się