Cel 3 – edukować

QQ236BQRMU

Edukacja (łac. educatio – wychowanie): proces zdobywania wiedzy, stan wiedzy, wychowanie.

Edukacja nieformalna (w przeciwieństwie do szkolnej) to trwający całe życie proces kształtowania się postaw, wartości, umiejętności i wiedzy na podstawie różnych doświadczeń oraz edukacyjnego wpływu otoczenia – rodziny, znajomych, środowiska pracy, miejsca życia.

Taką właśnie edukację pro zwierzęcą chcemy propagować, tworzyć, pokazywać – poprzez fizyczny kontakt w codziennym życiu, w miejscach publicznych, tak, aby obecność zwierząt stała się czymś normalnym, powszechnym. Jeżeli zwierzęta przestaną być nam obce i obojętne, przestaną nam przeszkadzać, nie będą „problemem do utylizacji”, może wówczas zaczniemy je zauważać w innym świetle – jako istoty żywe, czujące, które potrzebują czasami naszej pomocy, a które mogą dać od siebie wiele dobrego.

Oczywiście taka edukacja wymaga wysiłku opiekunów psów i kotów, ale też zrozumienia drugiej strony.

  1. Otwórzmy miejsca (obiekty) dla zwierząt i ich opiekunów.

Dotyczy to zarówno instytucji państwowych, samorządowych, jak i przedsiębiorców, barów, restauracji, sklepów, mieszkańców …

Promujmy miejsca przyjazne zwierzętom – od tych, do których można wejść z psem, dostać dla niego miskę z wodą, po miejsca w których w upalne, letnie dni wystawiane są na zewnątrz poidła dla zwierząt (wystarczy przycięta 5 litrowa plastikowa butelka po wodzie z kartką – dla zwierząt).

Może warto pomyśleć nad stworzeniem nalepki, znaku rozpoznawczego w naszym regionie „Miejsce przyjazne zwierzętom”?

Opiekunowie zwierząt powinni mieć na uwadze również drugą stronę – będąc np. w urzędzie może warto nałożyć psu kaganiec, bo przecież zawsze może znaleźć się ktoś, kto boi się psa i żadne tłumaczenia w stylu „mój pies nie gryzie” nie znajdą posłuchu – warto jednak dla dobra wszystkich uszanować wolę drugiej strony.

Opiekunowie, wchodząc ze zwierzętami do obiektów publicznych, zawierają niepisaną umowę – mają prawo wejść, ale mają też obowiązek dbać o komfort innych osób (założyć kaganiec, pilnować psa, aby nie podchodził do wszystkich dookoła, itd.).

 

  1. Zadbajmy o zwierzęta (psy, koty, ptaki, owady)

Na balkonie, w przydomowym ogródku, przed wejściem do biura czy sklepu możemy niewielkim kosztem pomagać zwierzętom – wystarczy zadbać o świeżą wodę, zwłaszcza w upały.

Latem:

  • nie zostawiajmy zwierząt w nagrzanych samochodach,
  • nie zabierajmy na spacery po gorącym asfalcie,
  • dopasowujmy szersze, specjalne kagańce – pomagające oddychać i chłodzić się.

Dzielmy się wiedzą, działaniami i nie bójmy się zwrócić komuś uwagę, gdy robi źle – może czasem z niewiedzy.

Jeżeli możemy – dokarmiajmy, zwłaszcza zimą – wolno żyjące koty i ptaki.

 

  1. Pomagajmy tym, których nie widzimy … a którzy cierpią dla nas.

Może warto zaprzestać kupowania kosmetyków, chemii testowanej na zwierzętach? Jak to jest, że są producenci, którzy nie muszą torturować zwierząt (które dokonują swojego żywota po długich męczarniach) aby wyprodukować dla nas dobry kosmetyk? Dlaczego nie podziękować im za włożony trud i wysiłek w badania niewykorzystujące zwierzęta, kupując ich produkty?

Nie musimy w tym przypadku ponosić dodatkowych nakładów, nic to nie kosztuje – poza sprawdzeniem list producentów. Dla milionów zwierząt – bezcenne.

Nigdy też nie wiemy, kto i kiedy przekroczy barierę testowania na tych, którzy się nie odezwą, nie zaprotestują głośno…. Dzisiaj są to czujące ból zwierzęta …

 

  1. Uczmy dzieci empatii do zwierząt

Czym skorupka za młodu … stare porzekadła nie kłamią, a wszyscy zgodnie twierdzą, że dzisiejsza edukacja dzieci przyniesie za kilka lat korzyści nie tylko dla zwierząt, ale i ludzi.

Idąc na spacerze z dzieckiem, może warto zapytać napotkanego opiekuna, czy dziecko może zbliżyć się, dotknąć, pogłaskać psa? Opiekun psa ma świadomość reakcji swojego podopiecznego, pokaże w jaki sposób zrobić to bezpiecznie. Może warto przy tej okazji powiedzieć dziecku dwa słowa o zwierzętach – dobrych stworzeniach. Nie straszyć ugryzieniami i całym złem tego świata, ale uczulić, aby zawsze nim podejdzie do zwierzaka zapytało się jego opiekuna o pozwolenie.

           5. Żywe lekcje szacunku – kocie domki w szkole

Żadne wykłady, prelekcje, konferencje nie przyniosą takiego efektu edukacyjnego i wychowawczego jak żywe lekcje – nauka szacunku, odpowiedzialności, opieki nad żywymi zwierzętami.

Przy każdej szkole (gimnazjum, szkoła zawodowa, technikum, liceum) są boiska, kawałki skwerów. Może warto postawić w cichym kącie koci domek? Dyrekcja szkół, grono pedagogiczne a przede wszystkim uczniowie zobowiążą się objąć opieką koty, dokarmiać je, sterylizować/kastrować, dbać o nie.

Skąd pieniądze na to wszystko? Tak jak w życiu – trzeba się postarać (można zrobić zbiórki w szkole, szkolne festyny, szukać sponsorów poza szkołą, nawiązać współpracę z władzami miasta, organizacją pro zwierzęcą, zarobić).

„Zyski”:

  • nauka odpowiedzialności za żywą, czującą istotę – na jej całe życie, w tym w okresie wakacji, świąt,
  • nauka rozmawiania ze sobą (negocjacji i kompromisu) – uczniowie i nauczyciele,
  • nauka organizacji czasu i ludzi (pory karmienia, wizyty u weterynarza), przedsiębiorczości (jak zdobyć pieniądze) – nie wszyscy muszą kochać i dbać o te zwierzęta, ale mogą mieć swój udział w niesieniu pomocy (podział zadań),
  • wyczulenie na potrzeby tych, którzy sami nie są w stanie sobie pomóc. To z takiej młodzieży wyrosną przyszli wolontariusze w schroniskach dla zwierząt, w hospicjach, domach opieki. To oni pomogą choremu podnieść się z ziemi, staruszce przejść przez ulicę i poprawią warunki życia psa obok swojego domu …
  • uczniowie uczą się od siebie – włączając w opiekę nad kotami kolejne roczniki, przekazują swoją wiedzę (czasem to, co kolega powie ważniejsze niż słowa nauczyciela…),
  • bezcenna przyjaźń mruczka, który nie ocena człowieka po ilości znajomych na Facebook’u i modelu smartphone’a.

Kochane mamy – czy nie chciałybyście dla swoich córek partnerów, którzy już na etapie szkoły uczą się odpowiedzialności za żywe, czujące istoty, którzy potrafią przytulić kociaka, a gdy trzeba mu pomóc – potrafią się zorganizować lub zachęcić grupę do działania? Tatusiowie – nie chcecie dla swoich synów partnerek, które nie myślą tylko o sobie, ale poświęcają czas innym?

Czy młody człowiek, który nie skrzywdzi psa czy kota (szanując je jako żywe, czujące istoty), podniesie rękę na drugiego człowieka?

To edukacja, która naprawdę nie wymaga znacznych nakładów … na początek zacznijmy chociaż od tego.

Jak wilk komarowi pomoże, to i komar konia zmoże.

 

Zachęcamy do wskazywania miejsc przyjaznych zwierzętom (z informacją – można wejść, pies dostanie miskę, wolno żyjące zwierzęta jak koty i ptaki mają poidło itd) – z przyjemnością zamieścimy ich listę na naszej stronie.

FacebookTwitterGoogle+Podziel się