Liczymy rybnickie koty

 

 

 

 

Pierwsze spotkanie karmicieli kotów za nami!

Mroźnego 6 stycznia, 14 osób spotkało się w Secesja Cafe by podzielić się problemami, pomysłami jak można pomóc kotom, ale przede wszystkim poznać się i stworzyć wspierającą się grupę karmicieli kotów wolno żyjących. Wspólnie zastanawialiśmy się również nad modelem idealnej kociej budki.

Od listopada 2016 r. w sklepie zoologicznym Jamniczek (róg ul. Curie – Skłodowskiej) oraz w sklepie Biała Łapa (ul. Reja) można pobrać ankietę karmiciela kotów wolno żyjących. Zbieramy z nich informacje m.in. o ilości kotów, potrzebach sterylizacji/kastracji, karmie itd. Dzięki tym ankietom właśnie poznaliśmy się w większości na spotkaniu, a kilka kolejnych ankiet zostało na nim złożonych. Krok za krokiem grono się powiększa …

Wnioski (stan na 11.01.2017):

  • 26 karmicieli kotów,
  • 179 kotów,
  • 98 potrzebnych na już kastracji/sterylizacji,
  • 24 potrzebne budki + budki dla 37 kotów (różne opisy w ankietach),
  • potrzebne środki na odrobaczenie, przeciw pchłom i kleszczom (poza 6 karmicielami, nikt z powodów finansowych nawet nie odrobacza kotów, nie wspominając o szczepieniu),
  • karma, karma, karma … w tym dla kotów po sterylizacji i z problemami nerkowymi. Obecnie to najtańsza karma z marketów, resztki z obiadów, czasem mięso, karma przekazywana przez Urząd Miasta, którą uwielbiają ptaki i jeże,
  • potrzebne transportery, klatki łapki, bo znaczna ilość kotów jest nieufna i trudno je złapać,
  • potrzebny transport do weterynarza – większość karmicieli nie ma samochodów, porusza się piechotą lub autobusami,
  • przewlekłe kocie katary, białaczka, problemy z nerkami,
  • niechęć do współpracy ze strony zarządców nieruchomości, trudni sąsiedzi, problemy na działkach …

W 2016 r. Miasto Rybnik przeznaczyło na dokarmianie kotów wolno żyjących kwotę 2 000,00 zł. Ilość wykonanych w 2016 r. sterylizacji i kastracji kotów wolno żyjących – około 100 (w 2015 r. podobnie).

Krok pierwszy (szacowanie potrzeb) za nami, chociaż w sumie będzie trwał cały czas. Pomalutku wyłania się nam zakres pomocy, której my mieszkańcy Rybnika możemy i powinniśmy udzielić karmicielom i ich kocim podopiecznym. To oni dbają o to by w Rybniku nie było gryzoni przenoszących choroby…dzień w dzień…

Dziękujemy bardzo właścicielowi Secesja Cafe Panu Andrzejowi Rek oraz pani manager za możliwość spotkania w kawiarni oraz sprawnie podawaną, pyszną ciepłą kawę, jakże potrzebną w ten mroźny dzień.

Przede wszystkim, dziękujemy karmicielom za spotkanie!

c.d.n 🙂

FacebookTwitterGoogle+Podziel się